Newcastle United pokonało Crystal Palace 1:0 w emocjonującym starciu na Selhurst Park. Decydującą bramkę zdobył w drugiej połowie Anthony Gordon, zapewniając „Srokom” cenne trzy punkty w walce o ligowe podium.
Spis Treści
Gordon bohaterem wieczoru
Mecz od początku trzymał w napięciu. Obie drużyny grały ostro, nie odpuszczając ani na moment. Kluczowy moment nadszedł w 55. minucie, gdy Gordon wykorzystał zamieszanie w polu karnym i precyzyjnym strzałem pokonał bramkarza Palace.
Newcastle mogło podwyższyć wynik, ale świetne interwencje Deana Hendersona uratowały gospodarzy przed wyższą porażką. Crystal Palace walczyło do końca, jednak brak skuteczności pod bramką rywali przesądził o wyniku.
Powrót Pope’a na bramkę
Trener Eddie Howe zaskoczył składem, przywracając do gry Nicka Pope’a. Bramkarz Newcastle spisał się bez zarzutu, kilkakrotnie ratując zespół przed stratą gola. Jego pewność między słupkami dodała drużynie spokoju w defensywie.
Z kolei decyzja o wystawieniu młodego Lewisa Miley’a w środku pola wywołała dyskusje. 17-latek pokazał jednak, że potrafi grać na wysokim poziomie, mimo trudnego rywala.
Crystal Palace bez pomysłu
Gospodarze mieli swoje szanse, ale brakowało im precyzji. Eberechi Eze i Odsonne Edouard nie potrafili przebić się przez szczelną obronę Newcastle. Kibice na Selhurst Park nie kryli rozczarowania po kolejnym meczu bez zwycięstwa.
Trener Oliver Glasner przyznał po spotkaniu, że zespół musi popracować nad skutecznością. Crystal Palace wciąż pozostaje w dolnej części tabeli, a presja na szkoleniowca rośnie.
Twarda walka o punkty
Newcastle United potwierdziło, że jest w grze o najwyższe cele. Zwycięstwo w Londynie to ważny krok w kierunku europejskich pucharów. „Sroki” pokazały charakter, zwłaszcza w defensywie, gdzie nie dały rywalom zbyt wiele miejsca.
Crystal Palace z kolei musi szybko znaleźć sposób na przełamanie. Kolejne porażki mogą skomplikować sytuację drużyny w Premier League. Kibice oczekują reakcji już w najbliższym meczu.
Co przed nami?
Newcastle w następnej kolejce zmierzy się z kolejnym trudnym rywalem, a Eddie Howe zapowiada, że zespół nie zwolni tempa. Crystal Palace czeka wyjazdowy test, który może zadecydować o przyszłości trenera Glasnera. Emocje w Premier League nie słabną.
Zrodlo: Chronicle Live

Interesujaca perspektywa, daje do myslenia.
Konkretne i na temat – tak trzymac!