Israel Adesanya wrócił na zwycięską ścieżkę! Podczas gali UFC Seattle pokonał Roberta Pyfera przez techniczny nokaut w drugiej rundzie, potwierdzając, że wciąż jest jednym z najlepszych w kategorii średniej.
Spis Treści
Adesanya dominuje w Seattle
Walka wieczoru w Seattle dostarczyła kibicom sporych emocji. Israel Adesanya, były mistrz kategorii średniej, zmierzył się z Robertem Pyferem, który chciał zaskoczyć faworyta. Już od pierwszej rundy „Stylebender” narzucił swoje tempo.
Adesanya świetnie pracował na dystans, punktując rywala precyzyjnymi ciosami. Pyfer próbował odpowiadać, ale jego ataki były chaotyczne. W drugiej rundzie Nowozelandczyk trafił potężnym kopnięciem na korpus, a potem serią ciosów zmusił sędziego do przerwania walki.
Pyfer bez szans na niespodziankę
Robert Pyfer liczył na przełom w swojej karierze. 28-latek miał nadzieję, że pokonanie Adesanyi otworzy mu drzwi do walki o pas. Niestety, różnica umiejętności była widoczna gołym okiem.
Pyfer przyjął mnóstwo ciosów, a jego obrona nie wytrzymała tempa narzuconego przez bardziej doświadczonego rywala. Po walce przyznał, że musi jeszcze sporo popracować, by dorównać ścisłej czołówce.
Inne walki, które warto zapamiętać
Gala UFC Seattle to nie tylko walka wieczoru. W jednym z pojedynków na karcie głównej Sean Strickland pokonał Paulo Costę na punkty. Decyzja sędziów nie była jednogłośna, ale Amerykanin przekonał ich swoją agresją i pressingiem.
Z kolei w kategorii koguciej zaskoczenie przyniosła walka między Petrino a Turkaljem. Petrino znokautował rywala już w pierwszej rundzie, zapisując na swoim koncie kolejne efektowne zwycięstwo.
Adesanya celuje w pas
Po walce Israel Adesanya nie krył zadowolenia z powrotu na zwycięską ścieżkę. W wywiadzie po gali stwierdził, że chce odzyskać pas mistrza kategorii średniej. Jego celem jest rewanż z Dricusem Du Plessis, obecnym championem.
Nowozelandczyk podkreślił, że czuje się w świetnej formie. Dodał, że jest gotowy na każdego, kto stanie mu na drodze. Kibice już teraz spekulują, kiedy dojdzie do tego starcia.
Co nas czeka w UFC?
Kolejne gale UFC zapowiadają się równie emocjonująco. W najbliższych tygodniach czeka nas kilka dużych pojedynków, w tym walki o pas w innych kategoriach. Organizatorzy wkrótce ogłoszą szczegóły następnych wydarzeń.
Zrodlo: UFC.com

Jak myślicie, co było przyczyną takiej słabej formy faworyta? Stres, kontuzja, a może po prostu zlekceważył przeciwnika?