Aryna Sabalenka znów zaskakuje! Białoruska tenisistka w turnieju WTA w Miami zmierzyła się z Caty McNally i po zaciętym boju zapewniła sobie awans do kolejnej rundy.
Spis Treści
Mecz pełen emocji
Spotkanie z McNally nie należało do łatwych. Sabalenka musiała walczyć o każdy punkt, a Amerykanka stawiała zacięty opór. Ostatecznie Białorusinka wygrała w dwóch setach, ale wynik 6:4, 6:3 nie oddaje napięcia na korcie.
McNally zaskoczyła agresywną grą. Kilka razy przełamała serwis Sabalenki, ale w kluczowych momentach to faworytka zachowała zimną krew. Publiczność w Miami była świadkiem prawdziwego spektaklu.
Problemy poza kortem
Nie tylko rywalki dają się we znaki Sabalence. Tenisistka otwarcie skrytykowała organizatorów turnieju za chaos w harmonogramie. Jej zdaniem brak jasnych informacji o godzinach meczów wprowadza niepotrzebny stres.
„To niedopuszczalne na takim poziomie” – rzuciła po jednym z treningów. Białorusinka przyznała, że nigdy wcześniej nie spotkała się z podobną sytuacją. Jej frustracja była widoczna.
Forma przed starciem ze Świątek?
Sabalenka pozostaje jedną z głównych kandydatek do triumfu w Miami. Jej ostatnie występy pokazują, że jest w świetnej formie. Pytanie, czy utrzyma tempo w kolejnych rundach.
Uwagę przyciąga potencjalne starcie z Igą Świątek. Polka również idzie jak burza, a ich ewentualny pojedynek zapowiada się na hit turnieju. Eksperci już teraz typują wynik tego meczu.
Co czeka Sabalenkę?
Kolejna runda to nowe wyzwania. Białorusinka zmierzy się z rywalką, która również ma za sobą udane występy. Każdy błąd może kosztować ją odpadnięcie z turnieju.
Fani czekają na dalsze rozstrzygnięcia. Czy Sabalenka poradzi sobie z presją i organizacyjnymi problemami? Odpowiedź poznamy w najbliższych dniach.
Zrodlo: Przegląd Sportowy

Dzieki za praktyczne wskazowki!
Udostepniam znajomym, naprawde wartosc! Ciekawe czy za rok to sie zmieni…