Skandal w szpitalu w Łodzi. Dwie pielęgniarki, które pełniły dyżur na oddziale kardiologii, były pod wpływem alkoholu – potwierdziła policja po interwencji wywołanej przez jednego z pacjentów.
Spis Treści
Zgłoszenie od pacjenta
Późnym wieczorem w miniony piątek pacjent oddziału kardiologii zauważył niepokojące zachowanie personelu. Pielęgniarki miały trudności z utrzymaniem równowagi, a ich mowa była niewyraźna.
Mężczyzna, nie czekając na rozwój sytuacji, zadzwonił na policję. Funkcjonariusze pojawili się w szpitalu po kilkunastu minutach.
Badanie potwierdziło alkohol
Po przybyciu na miejsce policjanci przeprowadzili testy na obecność alkoholu. Wyniki były jednoznaczne – obie pielęgniarki miały w organizmie ponad promil alkoholu.
Kobiety zostały wyprowadzone z oddziału w asyście funkcjonariuszy. Pacjenci, którzy byli świadkami zdarzenia, nie kryli oburzenia.
Relacje świadków
Jeden z pacjentów opowiada, że już wcześniej zauważył dziwne zachowanie pielęgniarek. – Śmiały się głośno, jedna z nich przewróciła tackę z lekami – relacjonuje mężczyzna, który chce pozostać anonimowy.
Inna osoba przebywająca na oddziale przyznaje, że bała się o swoje bezpieczeństwo. – To kardiologia, tu każda minuta się liczy. A one były kompletnie nieprzytomne – dodaje.
Reakcja dyrekcji szpitala
Dyrekcja placówki natychmiast zareagowała na incydent. Obie pielęgniarki zostały zawieszone w obowiązkach, a następnie zwolnione dyscyplinarnie.
Rzecznik szpitala poinformował, że sprawa jest traktowana niezwykle poważnie. Zapowiedziano wewnętrzne śledztwo, które ma wyjaśnić, jak mogło dojść do takiej sytuacji.
Co mówią przepisy?
Zgodnie z prawem, praca pod wpływem alkoholu w zawodzie medycznym jest niedopuszczalna. Grożą za to surowe konsekwencje, w tym utrata prawa do wykonywania zawodu.
Policja podkreśla, że sprawa może trafić do sądu. Pielęgniarkom grozi odpowiedzialność karna za narażenie pacjentów na niebezpieczeństwo.
Nie pierwszy taki przypadek
Incydenty związane z alkoholem w placówkach medycznych niestety nie są rzadkością. W ostatnich latach media wielokrotnie donosiły o podobnych sytuacjach, które budzą niepokój wśród pacjentów.
Eksperci alarmują, że problem może wynikać z przeciążenia pracą i braku odpowiedniego wsparcia dla personelu medycznego. Jednak podkreślają, że nie usprawiedliwia to takich zachowań.
Co dalej z oddziałem?
Szpital zapewnia, że sytuacja na oddziale kardiologii została opanowana. Na miejsce zawieszonych pielęgniarek skierowano dodatkowy personel, by zapewnić ciągłość opieki nad pacjentami.
Policja kontynuuje postępowanie w sprawie. Niewykluczone, że zostaną postawione zarzuty, a o dalszym losie kobiet zadecyduje prokuratura.
Zrodlo: TVN24

Chcialabym przeczytac wiecej na ten temat.
Interesujaca perspektywa, daje do myslenia. Ciekawe czy za rok to sie zmieni…